<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Katalog Polskich Podkastów &#187; CELULOID</title>
	<atom:link href="http://katalogpodkastow.pl/category/celuloid/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://katalogpodkastow.pl</link>
	<description>zbiór polskich podkastów amatorskich</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 22:19:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0</generator>
		<item>
		<title>My name is Holmes, Sherlock Holmes</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=143</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=143#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 00:51:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=143</guid>
		<description><![CDATA[
Sherlock Holmes

Rok: 2009.
Czas: 128 min.
Grają: Robert Downey Jr., Jude Law, Rachel McAdams i Mark Strong.
Reżyseruje: Guy Ritchie.


„Sherlock Holmes” Guy’a Ritchiego to opowieść o najsłynniejszym detektywie na miarę naszych czasów. Nowoczesny kryminał natargetowany jest na PG-13 i widzowie w tym wieku najbardziej polubią Roberta Downey’a Jr., którego kryminalna przeszłość dopełnia nowe oblicze Holmesa. Inteligentny, bezkompromisowy i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [odcinek http://freedownloads.last.fm/download/390693561/My%2Bname%2Bis%2BHolmes%2BSherlock%2BHolmes.mp3] --><!-- [/odcinek] --><!-- [informacje] --><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/60/62/426062/7296134.2.jpg" /></p>
<h3>Sherlock Holmes</h3>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2009.</li>
<li><strong>Czas: </strong>128 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong>Robert Downey Jr., Jude Law, Rachel McAdams i Mark Strong.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> Guy Ritchie.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://www.merlin.com.pl/"><img src="http://celuloid.com/wp-images/nie_merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 4/6] --></p>
<blockquote><p>„<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37200">Sherlock Holmes</a>” Guy’a Ritchiego to opowieść o najsłynniejszym detektywie na miarę naszych czasów. Nowoczesny kryminał natargetowany jest na PG-13 i widzowie w tym wieku najbardziej polubią Roberta Downey’a Jr., którego kryminalna przeszłość dopełnia nowe oblicze Holmesa. Inteligentny, bezkompromisowy i zbzikowany. Idealny do oglądania w zimowy sobotni wieczór z kumplami przy piwku.<br />
Film nie jest jednak ekranizacją opowiadań Arthura Conan Doyle’a, lecz pomysłu na komiks, jaki zrodził się w głowach dwóch rysowników. To już drugie tego typu przedsięwzięcie po „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=23553">300</a>” Franka Millera. Dzieło jest bezapelacyjnie najbardziej kasowym przedsięwzięciem Ritchiego. Osiągając zawrotną sumę 295 milionów dolarów (stan na 18 stycznia br.) skutecznie zamyka usta wszelkim malkontentom narzekającym na zbezczeszczenie jedynie słusznego wizerunku Holmesa. Podobnie zresztą było w przypadku historyków i bitwy pod Termopilami. Ludzie łakną rozrywki, a nie prawdy.<br />
Lifting jaki przechodzi angielska kultura to już chleb powszedni. Klasyka idzie do lamusa, chyba że podda się kulturze masowej. Teraz Bond nie mówi już „<em>Wstrząśnięta, nie mieszana</em>” tylko „<em>Gówno mnie to obchodzi</em>”, bo i szaremu zjadaczowi chleba to zwisa i powiewa. Podobnie było w przypadku opowieści o tworzeniu „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1853">Romeo i Julii</a>”. To już nie te czasy kiedy William pochylał się nad swoim dramatem niczym Beethoven w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3989">Wiecznej miłości</a>”. Teraz akt twórczy przebiegać musi w duchu komedii romantycznej, jak w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=238">Zakochanym Szekspirze</a>”. A prawda historyczna jest tylko dla odważnych twórców z utrwaloną reputacją, takich jak Gibson ze swoją „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=12340">Pasją</a>”.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Jedrzejewska 4/6] --></p>
<blockquote><p>Najnowsza produkcja Guya Ritchiego wzbudza wiele emocji, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. Mamy do czynienia z całkiem nową, upragedowaną i przekoloryzowaną wersją słynnego detektywa. Tytułowy bohater (w tej roli niepodważalnie doskonały Robert Downey Jr.) walczy jak prawdziwy bokser i zbudowany jest nawet jak <a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=2254">Rocky B.</a>, co wyraźnie kłóci się z jego stylem życia (nie je, nie śpi, nie wychodzi z domu a jedynym jego „<em>sportem</em>” jest gra na smyczkowym instrumencie). Wykreowany na super-bohatera, wykazuje (na szczęście) niektóre cechy z pierwowzoru Conana Doyle’a: błyskotliwy, inteligentny, nieco ekscentryczny i uzależniony wręcz od rozwiązywania zagadek. Razem ze swoim, równie i podejrzanie wysportowanym jak na lekarza, przyjacielem Watsonem (Jude Law), mierzą się z Lordem Blackwoodem (Mark Strong), który postanowił powstać z grobu i popróbować okultyzmu.<br />
Historia porywająca i wciągająca, mocno nasycona dobrymi efektami specjalnymi i wspaniałą muzyką. W tle zamglony Londyn, jakiego nie znacie. Ritchie daje to, czego dzisiaj się od kina oczekuje &#8211; akcja, akcja i jeszcze raz akcja. „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37200">Sherlock&#8230;</a>” trzyma w napięciu, dostarcza rozrywki, momentami rozśmiesza w typowo brytyjskim stylu.<br />
Podsumowując &#8211; jest to bardzo luźna interpretacja pierwowzoru Conan Doyle’a, ale jak na kino hollywoodzkie &#8211; jest to dobry film. Nieprzewidywalny, niestandardowy. Warty obejrzenia na pewno dla scenografii oraz świetnych kreacji aktorów. Otwarte zakończenie, zamiast kiczowatego happy endu. Miłośnicy książki jednak powinni zachować spory dystans do tej produkcji. Ritchie daje nam trochę <a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=431">Bonda</a>, trochę <a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1227">Indiany Jonesa</a>, i tylko trochę Holmesa. </p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [spis-tresci] --><br />
Newsy i linki:</p>
<ol>
<li>Zwiastun &#8220;<a href="http://trailers.apple.com/trailers/wb/sherlockholmes/">Sherlocka Holmesa</a>&#8221; Guy&#8217;a Ritchiego.</li>
<li>Wstrzymano produkcję serialu &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=63168">24 godziny</a>&#8221; z Kieferem Sutherlandem.</li>
<li>W przygotowaniach &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44488">Sherlock Holmes 2</a>&#8221; kontynuacja przygód słynnego detektywa.</li>
</ol>
<p>Muzyka:</p>
<ol>
<li>Beau Hall – &#8220;<a href="http://www.beaurocks.com/">No Sleep Funk</a>&#8220;.</li>
<li>Peter Gabriel – &#8220;<a href="http://www.lastfm.pl/music/Peter+Gabriel/_/Signal+to+Noise">Signal To Noise</a>&#8220;.</li>
</ol>
<p><!-- [/spis-tresci] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=143</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://freedownloads.last.fm/download/390693561/My name is Holmes Sherlock Holmes.mp3" length="15411409" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Gabinet doktora Parnassusa</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=148</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=148#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 00:40:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=148</guid>
		<description><![CDATA[
Parnassus
(&#8220;The Imaginarium of Doctor Parnassus&#8221;)

Rok: 2009.
Czas: 122 min.
Grają: Christopher Plummer, Heath Ledger, Johnny Depp, Jude Law, Colin Farrell i Tom Waits.
Reżyseruje: Terry Gilliam.


Kiedy na ekrany polskich kin wchodziła „Mgła” Franka Darabonta plakaty krzyczały z billboardów, że widzowie mieć będą do czynienia z nowym „Dniem Niepodległości” albo co najmniej „Wojną światów”. Jaki był zawód wielu, kiedy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [odcinek http://freedownloads.last.fm/download/390452387/Gabinet%2Bdoktora%2BParnassusa.mp3] --><!-- [/odcinek] --><!-- [informacje] --><img src="http://trailers.apple.com/trailers/sony/images/theimaginariumofdoctorparnassus_200911121130.jpg" /></p>
<h3>Parnassus</h3>
<h4>(&#8220;The Imaginarium of Doctor Parnassus&#8221;)</h4>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2009.</li>
<li><strong>Czas: </strong>122 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong>Christopher Plummer, Heath Ledger, Johnny Depp, Jude Law, Colin Farrell i Tom Waits.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> Terry Gilliam.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://www.merlin.com.pl/"><img src="http://celuloid.com/wp-images/nie_merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 4/6] --></p>
<blockquote><p>Kiedy na ekrany polskich kin wchodziła „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=28038">Mgła</a>” Franka Darabonta plakaty krzyczały z billboardów, że widzowie mieć będą do czynienia z nowym „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1191">Dniem Niepodległości</a>” albo co najmniej „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=20279">Wojną światów</a>”. Jaki był zawód wielu, kiedy okazało się, ze dostali po prostu ekranizację kolejnej powieści Stephena Kinga, którego styl w niczym nie przypomina blockbusterów spod dłuta Emmericha i Spielberga. Podobnie rzecz się ma z „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassusem</a>”, którego zwiastuny przygotowują nas na magiczny korowód z Lwem i Szalonym Kapelusznikiem w pierwszym szeregu. Nic bardziej mylnego. Nowy film Gilliama to powrót do lat 80., kiedy kwitła jego współpraca z Charlesem McKeowenem przy takich produkcjach jak „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=2011">Brazil</a>” czy „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3949">Przygody barona Munchausena</a>”.<br />
Chociaż trudno nie zauważyć, że „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassus</a>” aż kipi od efektów specjalnych, a za reżyserem ustawia się sznurek gwiazd to jednak w zamierzeniu nie miał to być film komercyjny czy blockbuster. Pierwszą ku temu przesłanką jest zatrudnienie niszowego piosenkarza Toma Waitsa do roli diabła, a nie aktora formatu De Niro z „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=6397">Harry Angela</a>” czy Pacino z „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=121">Adwokata diabła</a>”. Drugą to Ledger, którego śmierć nieelegancko wykorzystano w promocji filmu. Aktor został zatrudniony jeszcze przed pamiętnym występem w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=25236">Mrocznym rycerzu</a>”, kiedy był na świeżo po debiucie u Gilliama w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=14736">Nieustraszonych braciach Grimm</a>”.<br />
A jednak film reklamowany jest jak blockbuster i sam zwiastun kreuje przed nami wizję baśni? Dlaczego? Odpowiedź znajduje się w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=14058">Zagubionym w La Manchy</a>” &#8211; dokumencie o przysłowiowej pięcie Achillesa Gilliama &#8211; „<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=61700">Człowiek, który zabił Don Kichota</a>”. Film, którego realizacja zajmuje już bez mała 10 lat. Po klapie „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=21218">Krainy traw</a>” i nigdy nieukończonym „<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=61700">… Don Kichocie</a>”, zarówno „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassus</a>” jak i „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=14736">…bracia…</a>” mają podreperować i tak już nadwątlony budżet reżysera i odbudować jego dobre imię w światku filmowym. Renoma w Hollywood i Cannes jest na wagę złota. Nie tak jak w Polsce, gdzie po realizacji dennego filmu można było położyć dwa kolejne, bo może reżyser miał wcześniej złą passę. Na Zachodzie po zrobieniu gówna rzadkiej wody musisz się zacząć zastanowić, jakie to są „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3676">Rzeczy, które robisz w Denver będąc martwym</a>”.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Brzezowski 5/6] --></p>
<blockquote><p><a href="http://cafemakabra.pl"><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/02/makabra_male.gif" alt="Cafe Makabra" /></a>Niewielu ludzi potrafi w dzisiejszych czasach opowiadać historie, które, łącząc niemożliwe z codziennością, tworzą coś, co pozwala nam wyrwać się choć na chwilę z otaczającego nas świata i zostawić w tyle troski. Wielu robi to tworząc produkty kolorowe i zachwycające, czasami nawet zawierające jakąś mądrość, ale niewielu potrafi wysnuć prawdziwe fantazje, które możemy przeżyć tylko w naszych snach.<br />
Terry Gilliam jest właśnie taką osobą, która w swoich surrealistycznych, często groteskowych i przeważnie nieskomplikowanych historiach przenosi nas w świat wyobraźni. Nie zawsze siląc się na aplauz publiczności robi rzeczy szczere, które niekoniecznie muszą okazywać się hitami kasowymi. Początki twórczości Gilliama związane są oczywiście z absurdalnym dowcipem Monty Pythona, który nie ma w sobie praktycznie nic mrocznego, ale po latach Gilliam zaczął tworzyć rzeczy, które radością w pełni nie kipiały. &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=2011">Brazil</a>&#8220;, &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=2009">12 małp</a>&#8221; czy w końcu ostatni tytuł, &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=21218">Kraina traw</a>&#8220;, pokazują Gilliama jako osobę, która opowiada mroczniejsze historie.<br />
&#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassus</a>&#8221; wydaje się być próbą Gilliama do stworzenia klimatu klasycznej baśni o walce dobra ze złem w iście gaimanowskim stylu &#8211; Londyn, diabeł i trupa teatralna dobijająca z nim targu. Próba ta jest zrealizowana w o wiele głębszym tonie niż komediowi &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=14736">&#8230;Bracia Grimm</a>&#8220;, przez co film wydaje się mieć więcej treści, ale koniec końców jest to prosta i lekka historia, opowiedziana nadzwyczaj barwnym i zadziwiającym materiałem.<br />
Filmy Gilliama nie są dla wszystkich Z pewnością miłośnicy poprzednich jego realizacji nie poczują się zawiedzeni i być może poczują podobny zachwyt jak przy oglądaniu &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=2011">Brazil</a>&#8220;. Z kolei ci, którzy Gilliama nie są pewni, mogą nie do końca być przygotowani na ten niejednoznaczny obraz, który z pozoru operuje banalnymi treściami, ale ma w sobie sporo poezji bez próby infantylizacji przed konsumentami nieskomplikowanego amerykańskiego kina.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Bochniarz 3/6] --></p>
<blockquote><p><a href="http://merlin.pl/review/reviewer/27653778.html"><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/02/merlin0a.gif" alt="null" /></a>&#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassus</a>&#8221; to film, po którym można – jak to często bywa u Terry’ego Gilliama – dostać zupełnego zawrotu głowy i wylądować na podłodze, bełkocząc: &#8220;<em>Munchausen, Muchanusen</em>&#8220;&#8230;  Jednak od przygód wiecznie odmładzającego się barona minęło już ponad dwadzieścia lat i – niestety – technika filmowa poszła daleko naprzód. Niestety, bo budżet efektów komputerowych w osobistym kinie autora Brazil, które tak nie pasuje do linii Hollywood i ogólnego nadęcia superprodukcji, odciska się na projekcie niedofinansowaniem i niedopracowaniem. Pewnie do pewnego stopnia celowym – film opowiada o teatrze i ma pozwalać, by wyobraźnia widza miała jeszcze coś do zapełnienia. Na początku można uznać, że autor pcha nas w szpony swych niewykorzystanych pomysłów, które &#8211; po wszystkich porażkach i zawieszonych realizacjach &#8211; muszą już powodować nietęgą migrenę.  Na szczęście, to tylko pozory. Reżyser dobiega siedemdziesiątki i po płytkich &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=14736">Nieustraszonych braciach Grimm</a>&#8220;, zebrał się na głębszą refleksję. &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassus</a>&#8221; to dla niego trzecia podróż wraz z Charlesem McKeownem, w której cofają się do początków kina – czasów, gdy Georges Méliès bez skrępowania proponował swojej widowni szalone feerie. Filmowym obłędem, niezważaniem na pozory realizmu (cóż bardziej nieprzystającego do Gilliama, niż &#8211; jak zawsze &#8211; kalekie imitowanie rzeczywistości?), reżyser wygrywa ze swymi ostatnimi filmami, w których nie miał okazji, by go naprawdę poniosło w siną dal srebrnego ekranu. Z drugiej strony, ilość atrakcji nie przeszła dla mnie w jakość. W czasie seansu może ogarnąć śmiertelne znużenie. By dobrze &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=35328">Parnassusa</a>&#8221; odebrać, potrzeba zapewne spojrzenia dziecka i otwartości, których sporej części widowni, w tym mnie, już dawno brakuje. Czy opowieść o błędnym rycerzu walczącym z wiatrakami (której premiera powoli nadchodzi) będzie starciem z widzem, po którym Gilliam – nasz współczesny Méliès – odkryje, jak bardzo jest samotny w swych poszukiwania i wyrzuci swe zabawki z płaczem do kanału?</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [spis-tresci] --><br />
Newsy i linki:</p>
<ol>
<li>Zwiastun &#8220;<a href="http://trailers.apple.com/trailers/sony/theimaginariumofdoctorparnassus/">Parnassusa</a>&#8221; Terry&#8217;ego Gilliama.</li>
<li>Rozwinięcie roli Diabła na nowym krążku Waitsa &#8220;<a href="http://merlin.pl/Glitter-And-Doom-Live_Tom-Waits/browse/product/4,706501.html">Glitter And Doom Live</a>&#8220;.</li>
<li>Gilliam powraca do porzuconego projektu &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=61700">Człowiek, który zabił Don Kichota</a>&#8220;.</li>
<li>Tom Waits dla odmiany w roli Boga na &#8220;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tamten_%C5%9Bwiat_samob%C3%B3jc%C3%B3w">Tamtym świecie samobójców</a>&#8221; Gorana Dukica.</li>
</ol>
<p>Muzyka:</p>
<ol>
<li>Beau Hall &#8211; &#8220;<a href="http://www.beaurocks.com/">No Sleep Funk</a>&#8220;.</li>
</ol>
<p><!-- [/spis-tresci] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=148</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://freedownloads.last.fm/download/390452387/Gabinet doktora Parnassusa.mp3" length="15917558" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Przypadek Harolda Clemensa</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=130</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=130#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 15:35:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=130</guid>
		<description><![CDATA[
Harold

Rok: 2008.
Czas: 105 min.
Grają:  Spencer Breslin, Cuba Gooding Jr., Ally Sheedy.
Reżyseruje: T. Sean Shannon.


Rysunki Starożytnego Egiptu przedstawiają tysiące ludzików, gdzie jeden wygląda identycznie jak drugi. Różnica między nimi objawia się w detalach, jak strój czy nakrycie głowy. Jeden z faraonów bardzo chciał wyrwać ówczesną sztukę ze szponów schematyczności. Starał się wywrzeć na rysownikach bardziej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [informacje] --><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/03/50/450350/7198659.2.jpg" /></p>
<h3>Harold</h3>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2008.</li>
<li><strong>Czas: </strong>105 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong> Spencer Breslin, Cuba Gooding Jr., Ally Sheedy.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> T. Sean Shannon.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://merlin.pl/Harold_T-Sean-Shannon/browse/product/2,663086.html"><img src="http://celuloid.com/wp-images/merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 3/6] --></p>
<blockquote><p>Rysunki Starożytnego Egiptu przedstawiają tysiące ludzików, gdzie jeden wygląda identycznie jak drugi. Różnica między nimi objawia się w detalach, jak strój czy nakrycie głowy. Jeden z faraonów bardzo chciał wyrwać ówczesną sztukę ze szponów schematyczności. Starał się wywrzeć na rysownikach bardziej naturalistyczne podejście. W końcu mu się to udało i jego portret przedstawiał człowieka niedoskonałego i ułomnego. Ale rysownicy nie potrafili tworzyć bez schematu i następne postacie przyjęły formę zapoczątkowaną przez faraona. Tym samym sztuka wpadła z jednego schematu w drugi.<br />
Podobnie rzecz się ma we współczesnym kinie gatunków, szczególnie w filmach o szkole. Wystarczy porównać choćby dwa z nich, żeby wyłapać cały zestaw stereotypów i schematów. „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37515">Harold</a>” jest opowieścią o trzynastoletnim chłopcu, który przedwcześnie łysieje. Oczywiście jest z tego powodu szykanowany zarówno przez starszych jak i młodszych. Ale otoczenie w jakim się obraca ma wszystkie cechy, tak charakterystyczne dla tego gatunku. Brutal nękający bohatera, pusta dziewczyna-marzeń, obowiązkowy zestaw frajerów i nabuzowane chłopaczki próbujące zaliczyć.<br />
Na tym tle bardzo wyróżnia się postać „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37515">Harolda</a>”. Jego przygody to pasmo mniej lub bardziej zabawnych nieszczęść. Oczywiście bohater-nieudacznik nie jest niczym nowym, ale zyskał on dodatkowy rys psychologiczny. Po sukcesie filmu „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19271">Napoleon Wybuchowiec</a>” w zbiorowej świadomości zaczął funkcjonować stereotyp nieszczęśliwego nastolatka, który sam siebie z góry spisuje na straty. To bardzo ważny aspekt, ponieważ we wcześniejszych filmach typu „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3182">Zemsta frajerów</a>” to otoczenie wywiera destrukcyjny wpływ na bohatera.<br />
W jednej ze scen „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37515">Harolda</a>” padają kluczowe słowa: „<em>Jeśli zdecydujesz się przyjść jutro i wystrzelać całą szkołę. Pamiętaj o jednym. Ja byłem dla ciebie miły</em>”. Po tragedii w Columbine, o której opowiada film „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=10751">Zabawy z bronią</a>” Michaela Moora, Amerykanie zdali sobie sprawę, że zwykły, szary nastolatek może wejść do klasy i opróżnić cały magazynek. Próby odpowiedzenia sobie na pytanie, dlaczego tak się dzieje nie zostały jeszcze zakończone sukcesem. Ale w kinie zaczął już funkcjonować nowy typ bohatera, którego losy mogłyby potoczyć się inaczej, gdyby nie była to komedia z happy endem.<br />
W „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19271">Napoleonie…</a>” po raz pierwszy pojawiła się taka postać, a reszta scenarzystów tępo skopiowała ją do katalogu Fabryki Marzeń. „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37515">Harold</a>” jest więc przerysowaną kalką. Nawet wyścig go-kartów, o którym wciąż mówią bohaterowie, spełnia te same funkcje co konkurs talentów w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=19271">Napoleonie…</a>”. Minęły tysiące lat, a my wciąż tkwimy w objęciach schematu i nie jesteśmy w stanie się od niego uwolnić, inaczej jak wpadając w nowy.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Maziakowska 2/6] --></p>
<blockquote><p><a href="http://merlin.pl/review/reviewer/27814166.html"><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/02/merlin0a.gif" alt="null" /></a>Historia Harolda jest niczym brodzenie stopami po bardzo płytkiej wodzie – wyczuwamy wszystkie nierówności podłoża, zauważamy braki a momentami na siłę doszukujemy się sensu tego, co oglądamy. Ktoś, kto cierpi od piątego  roku życia z powodu inności swojego wyglądu, walczy z nowym otoczeniem niepotrafiącym zaakceptować go takiego jakim jest – nie powinien chyba szukać ratunku w fałszywych gestach innych osób. Mamy tu do czynienia z kimś, kto na wiele się godzi. Ciężko jest usiedzieć na miejscu, kiedy film niewiele wnosi, jedyne co można uczynić to wytrwać a potem zapomnieć. Pyk i po wszystkim.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=130</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Something, Something, Something Dark Side</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=127</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=127#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 16:21:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=127</guid>
		<description><![CDATA[ Kobieta fatalna i mężczyzna fatalny. Oboje równie silni, choć celowo &#8211; różnego wzrostu. Styl gry aktorskiej nurtu filmu noir śmiem określić stylem amerykańskim z prawdziwego zdarzenia. Macdonaldyzacja rodziła się już w kinie i ciągnie się przez „Przeminęło z Wiatrem”, „Casablankę”, nawet „Karmazynowego Pirata”, gdzie specyficzne operowanie stereotypami wydawałoby się bezpiecznie dystansować od groteski. Gra [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://img690.imageshack.us/img690/5789/starwarsignorancez.jpg" alt="something" /> Kobieta fatalna i mężczyzna fatalny. Oboje równie silni, choć celowo &#8211; różnego wzrostu. Styl gry aktorskiej nurtu filmu noir śmiem określić stylem amerykańskim z prawdziwego zdarzenia. Macdonaldyzacja rodziła się już w kinie i ciągnie się przez „Przeminęło z Wiatrem”, „Casablankę”, nawet „Karmazynowego Pirata”, gdzie specyficzne operowanie stereotypami wydawałoby się bezpiecznie dystansować od groteski. Gra jest standardowa praktycznie u wszystkich aktorów &#8211; grają na jedną mantrę, która odpowiada założeniom Diderota (choć np. <a href="http://www.youtube.com/watch?v=t3hpmgn7Q30">Hattie McDaniel</a> wydaje się temu przeczyć). Klasyczny, oklepany wręcz przykład pocałunku z „Casablanki” można śmiało zaliczyć do jednej z wielu ikon pop kultury, niejednokrotnie kopiowanej w dziesiątkach filmów i niejednokrotnie z tego powodu parodiowanej. Również gestykulacje i mimika np. w westernach, czy dramatach detektywistycznych mogą pozostawić dziwny niesmak, jeśli analizować ich realizm (ekspresyjne strzelanie z pistoletów, czy kręcenie kierownicą jadącego po równi samochodu). W przypadku tak przygniatającego absolutyzmu grania, czy wręcz odgrywania, komik wydaje się być błaznem, Stańczykiem. Dla przykładu &#8211; Jack Lemmon. <span id="more-127"></span> Często przesadnie ekspresyjny („Wielki Wyścig”, „Pół Żartem, Pół Serio”), lecz wychodzi tym poza obowiązującą matrycę aktorską dodając sobie żywotności, a ją „dobitnie uśmiercając”. Zadaję sobie pytanie, czy w takim razie wielkość aktorstwa pojawia się wraz z jej niestandardowością. Z drugiej strony niestandardowe role tworzą też naturszczyki (w porównaniu z aktorami profesjonalnymi). Wg Helman &#8220;pierwszy pokazuje nam autentyzm, drugi tylko swoją sztukę. Pierwszy wzrusza nas sobą, drugi swym artyzmem&#8221;. Jednak, o dziwo, dla apokryficzności artyzmu często jesteśmy wyjątkowo łaskawi akceptując ją bez zastanowienia. Nienaturalność ról jest widoczna od końca lat trzydziestych, nawet po nawyki aktorów w latach 80 tych. Dla przykładu „Zmierzch Tytanów” Davisa i „Coś” Carpentera ukazują dość nietypową, a już z pewnością wyróżniającą się ekspresję aktorów &#8211; Harry’ego Hamlina (Perseusz) i Richarda Dysarta (Dr Copper). Polega na artykułowaniu krótkiej kwestii w nienaturalnie szybkim i narastającym tempie i nagłe odgięcie głowy w wybranym kierunku. Scena przy lodówce z Dysartem jest jeszcze do przełknięcia, a kierunek odruchu całkiem logiczny, jednak gdy Hamlin dyskutując z kompanami wystrzelił werbalny magazynek i wygiął głowę w ekran, mało nie spadłem z krzesła. Z jakiegoś powodu reżyser i publiczność przyjęli ten nienaturalny wybryk aktorskiej natury podobnie, jak przyjmowali Bogarta, czy Waynea.<br />
	Zakładając, że gra w filmie noir i pseudo noir nie jest groteskowa, trudniej będzie wytłumaczyć „aktorstwo” w kreskówkach Disneya. Nominowana w tym roku do Oskara „Księżniczka i Żaba” wbrew pozorom z ów klasyką ma wiele wspólnego. Już sama księżniczka jest „noir” (powód?). Kluczowa jest też scena pocałunku, który w obydwu filmach kończy się odlotem. Główna różnica polega na odwróceniu ról &#8211; kobieta Disneya jest wyższa.  Symbolika może być jednak zdradliwa. Wszyscy pokochaliśmy „Króla Lwa”, ale scena balkonowa w wykonaniu Michaela Jacksona z noworodkiem już nie przeszła. Przesadę ekspresji, groteskowość i nienaturalność z jakiegoś powodu przyjmujemy w sztuce, jednak w świecie rzeczywistym jest już praktycznie nie do przyjęcia. Typowy dla Disneya styl jest przesiąknięty słodkością, miękkością, płynnością ruchów i niekończącym się westchnieniem. Każdy gest, każdy grymas na gumowej twarzy postaci jest wyciśnięciem emocji z danej chwili do ostatniej kropelki. Pierwszy odcinek najnowszego, ósmego sezonu „Family Guy” fenomenalnie to obrazuje, gdy Stewie i Bryan przenoszą się do równoległego wymiaru będącego światem Disneya. Nagle dość oszczędna w animacji i szczególe kreskówka zmienia się w euforię kolorów i ekspresyjności (&#8220;Look how gayly we run!&#8221;). I to zachwyca, na tym wychowują się pokolenia, jest to całkowicie akceptowalne. Jednak gdy przeniesiemy ową ekspresję do naszej codzienności, pojawia się silny zgrzyt, jak np. w jednym z hitów 2009 roku na youtube: <a href="http://www.youtube.com/user/boxxybabee">boxxybabee</a>.<br />
	Oczywiście nie tylko Ameryka posiada charakterystyczną formułę aktorską. Również Francja ze swoją kolonizacyjną nostalgią i wrzaskliwą ekspresją „Viva France!”, czarno-białe Czechy z niezmienną obsadą w większości filmów, czy Polska, gdzie aktorzy po prostu grają samych siebie. Nie wyobrażam sobie jednak kinematografii bez angielskiego kunsztu. I nie mam tu na myśli wyłącznie szekspirowskiej tradycji, choć nie oszukujmy się &#8211; praktycznie tylko Anglicy potrafią go zagrać, a ekranizacja „Hamleta” Kennetha Branagha jest triumfem zarówno aktorskim, jak i reżyserskim. Tegoroczne nominacje do Oskara są kolejnymi, które goszczą wyspiarzy. W tym przypadku są to Carrey Mulligan („Była Sobie Dziewczyna”), Colin Firth („A Single Man”) i Hellen Miren („The Last Station”). Aktor żyje postacią, którą przedstawia, wierzy w nią, jest nią i przez to kreuje rzeczywistość, w którą można uwierzyć bez względu na kontekst. Jak to żartobliwie określił George Constanza: „It’s not a lie if you belive it”. Co prawda Alec Guiness nie wierzył w Obi-Wana do tego stopnia, że George Lucas skrócił jego rolę modyfikując scenariusz „Gwiezdnych Wojen”, ale i tak nominacja za rolę drugoplanową została przez Akademię przyznana. Widać czasem wystarczy zaufać Mocy. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=127</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smerfy na księżycu</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=125</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=125#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2010 00:12:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=125</guid>
		<description><![CDATA[
Avatar

Rok: 2009.
Czas: 162 min.
Grają: Sam Worthington, Sigourney Weaver, Stephen Lang, Michelle Rodriguez i Giovanni Ribisi.
Reżyseruje: James Cameron.


W dzisiejszych czasach rośnie zapotrzebowanie na tzw. filozofię plażową, określaną czasem pejoratywnie „filozofią dla ubogich”. Termin został wymyślony przy okazji omawiania „Z archiwum X” i oznaczał intelektualną papkę jaką byliśmy karmieni przez twórców tego show. Była to mieszanka wszelkiej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [odcinek http://celuloid.com/downloads/podcasty/celuloid53_badtest03.mp3] --><!-- [/odcinek] --><!-- [informacje] --><img src="http://www.filmy-online.com.pl/admin/Avatar.jpg" /></p>
<h3>Avatar</h3>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2009.</li>
<li><strong>Czas: </strong>162 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong>Sam Worthington, Sigourney Weaver, Stephen Lang, Michelle Rodriguez i Giovanni Ribisi.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> James Cameron.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://www.merlin.com.pl/"><img src="http://celuloid.com/wp-images/nie_merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 6/6] --></p>
<blockquote><p>W dzisiejszych czasach rośnie zapotrzebowanie na tzw. filozofię plażową, określaną czasem pejoratywnie „filozofią dla ubogich”. Termin został wymyślony przy okazji omawiania „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=5868">Z archiwum X</a>” i oznaczał intelektualną papkę jaką byliśmy karmieni przez twórców tego show. Była to mieszanka wszelkiej maści prądów myślowych, kulturowych, filozoficznych a nawet religijnych. Najbardziej jest to widoczne w filmach, przesiąkniętych licznymi nawiązaniami do wierzeń wielu kultur, jak w przypadku „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=18">Matrixa</a>” Wachowskich czy „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=11307">Źródła</a>” Aranofsky’ego. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego filmu Camerona „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44450">Avatar</a>”.<br />
Tak liczny wysyp produktów prezentujących szeroki wachlarz odniesień, zarówno do Wschodu, jak i Zachodu, jest naturalną konsekwencją globalizacji i łatwiejszego dostępu do co bardziej orientalnych myśli filozoficznych. Człowiekowi przestaje wystarczać prosta historia. Chce odkryć sens kryjący się za ciągiem wydarzeń i ów sens odnajduje w spuściźnie wielu kultur. By nie szukać daleko, wystarczy sięgnąć po święcącego triumfy „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=37200">Sherlocka Holmesa</a>” czy, cieszącego się sporą popularnością, serialu „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=39223">Fringe. Na granicy światów</a>”. W obu przypadkach można zetknąć się ze swobodną adaptacją wierzeń starożytnych Egipcjan, które od lat fascynuje świat.<br />
Nagrodzony Złotym Globem „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44450">Avatar</a>” jest na wskroś przesiąknięty takimi odniesieniami. Do tego stopnia, że nasuwa się myśl, czy pod tą skorupą odnajdziemy coś więcej. Wszystkich oczekujących drugiego „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1423">Terminatora</a>” czeka wielki zawód, podobnie jak fanów talentu M. Night Shyamalana czekała spora niespodzianka po „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=22701">Kobiecie w błękitnej wodzie</a>”. Pięknie zobrazowana baśń pozostaje jednak tylko baśnią i na taką stylistykę winni się przygotować wszyscy widzowie.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Brzezowski 4/6] --></p>
<blockquote><p><a href="http://cafemakabra.pl"><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/02/makabra_male.gif" alt="Cafe Makabra" /></a>James Cameron powraca po dwunastu latach z kolejnym kasowym hitem, jednym z najbardziej oczekiwanych filmów zeszłego roku. Zabawne, jak osoba, której nazwisko jest jednym z najbardziej znanych w świecie filmu, zrealizowała tak niewiele tytułów. Większość okazała się być blockbusterami i ikonami gatunku swoich czasów, łamiącymi bariery realizacji i zysków.<br />
Nie inaczej jest z najnowszym obrazem „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44450">Avatar</a>”. Historia kalekiego marines przybywającego na obcą planetę, na której toczy się starcie pomiędzy najeźdźcami &#8211; zawsze pazernymi ludźmi i żyjącymi dotąd w błogim spokoju autochtonami &#8211; ludem Na&#8217;vi. Fabularnie filmowi bliżej jest do kolorowych produkcji Disneya niż do poprzednich, mrocznych konwencji S-F Camerona. Standardowa historia o podboju &#8220;<em>dzikusów</em>&#8221; połączona z oczywistym wątkiem miłosnym nie jest niczym nowym i oglądając &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44450">Avatara</a>&#8221; można mieć przebłyski z przeróżnych filmów, od „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1273">Rapa Nui</a>”, przez „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=12347">Ostatniego samuraja</a>”, a na „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=4940">Tańczącym z wilkami</a>” kończąc.<br />
&#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44450">Avatar</a>&#8221; operuje prostą, momentami ułomną, treścią w bogatej formie. Kolorowy bezmiar obcej planety oczaruje z pewnością większość z nas. Ci jednak, którzy oczekują filmu skłaniającego do głębszych przemyśleń mogą czuć pewien zawód. Oglądając „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=44450">Avatara</a>” zróbcie sobie przysługę &#8211; dajcie sie ponieść i nie starajcie zbytnio analizować tego, co widzicie na ekranie, wtedy naprawdę nie pożałujecie pieniędzy.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [spis-tresci] --><br />
Newsy i linki:</p>
<ol>
<li>Scenarzysta &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1562">Rodziny Soprano</a>&#8221; i Martin Scorsese wypuszczają &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=62335">Boardwalk Empire</a>&#8221; o Ameryce czasów prohibicji.</li>
<li>Sam Raimi w kolejce do reżyserii &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=62331">Nemesis</a>&#8221; Marka Millara, autora &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29805">Wanted. Ścigani</a>&#8221; oraz &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=36268">Kick-Ass</a>&#8220;.</li>
<li>Patryk Vega rozmawia z Clivem Owenem na temat roli tytułowej w kultowym &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=62351">Thorgalu</a>&#8220;.</li>
<li>Alexandre Aja kręci &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=62150">Piranie 3D</a>&#8221; kontynuację przebojów Joe Dante i Jamesa Camerona.</li>
</ol>
<p>Muzyka:</p>
<ol>
<li>Beau Hall &#8211; &#8220;<a href="http://www.beaurocks.com/">No Sleep Funk</a>&#8220;.</li>
</ol>
<p><!-- [/spis-tresci] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=125</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://celuloid.com/downloads/podcasty/celuloid53_badtest03.mp3" length="21333498" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>European Podcast of the Year</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=123</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=123#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 23:25:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=123</guid>
		<description><![CDATA[Miło nam poinformować, że Celuloid został nominowany do nagrody European Podcast of the Year 2010. Konkurs jest organizowany przez inicjatywę &#8220;European Podcast Award&#8221; przy współudziale firmy Olympus. Jego celem jest premiowanie podcastów audio z całej Europy, które wyróżniają się treścią, oryginalnością i popularnością. W połowie kwietnia 2010 nastąpi ogłoszenie wyników i powiadomienie zwycięzców konkursu.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/01/logo.jpg" alt="European Podcast Award" />Miło nam poinformować, że Celuloid został nominowany do nagrody European Podcast of the Year 2010. Konkurs jest organizowany przez inicjatywę &#8220;<a href="http://www.european-podcast-award.eu/index.php?id=15&#038;L=13&#038;podid=322&#038;no_cache=1&#038;tx_ddpodcast_pi1%5bart%5d=vote">European Podcast Award</a>&#8221; przy współudziale firmy Olympus. Jego celem jest premiowanie podcastów audio z całej Europy, które wyróżniają się treścią, oryginalnością i popularnością. W połowie kwietnia 2010 nastąpi ogłoszenie wyników i powiadomienie zwycięzców konkursu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=123</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Celuloid na Facebooku i Gronie</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=122</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=122#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 16:32:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=122</guid>
		<description><![CDATA[
Z przyjemnością oznajmiamy, że podcast Celuloid uruchomił oficjalną stronę na portalu społecznościowym Facebook. Umożliwi ona na swobodny i wygodny dostęp do wszystkich odcinków podcastu. Traktujemy to jako naturalny krok naprzód w relacji z naszymi słuchaczami. Kolejnym jest udostępnienie naszego kanału RSS aplikacji Gronocast w wersji webowej i mobilnej dla wszystkich Gronowiczów zainteresowanych polskim podcastingiem. Następne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.tcd.ie/disability/projects/DS3/images/facebook.jpg" alt="" /><br />
Z przyjemnością oznajmiamy, że podcast Celuloid uruchomił <a href="http://www.facebook.com/pages/Celuloid/245384192905">oficjalną stronę</a> na portalu społecznościowym Facebook. Umożliwi ona na swobodny i wygodny dostęp do wszystkich odcinków podcastu. Traktujemy to jako naturalny krok naprzód w relacji z naszymi słuchaczami. Kolejnym jest udostępnienie naszego kanału RSS aplikacji <a href="http://grono.net/chat/#dev/app/gronocast/">Gronocast</a> w wersji webowej i <a href="http://m.grono.net/dev/app/gronocastm/">mobilnej</a> dla wszystkich Gronowiczów zainteresowanych polskim podcastingiem. Następne niespodzianki w przygotowaniu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=122</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tykwer mówi bankowy</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=121</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=121#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 01:31:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=121</guid>
		<description><![CDATA[
The International

Rok: 2009.
Czas: 118 min.
Grają: Clive Owen, Naomi Watts i Armin Mueller-Stahl.
Reżyseruje: Tom Tykwer.


Istotą filmu „The International” jest czarna magia. W Średniowieczu rozumiana dosłownie, dzisiaj używana w formie metaforycznej. Najnowszy obraz Toma Tykwera, podobnie jak wcześniej „Zeitgeist”, przedstawia nam „świat w znaczącym stopniu kontrolowany przez oligarchię finansową”. Ekonomiści szybko wyłapią błędy w scenariuszu. Dla reszty [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [odcinek http://celuloid.com/downloads/podcasty/celuloid52_badtest02.mp3] --><!-- [/odcinek] --><!-- [informacje] --><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/27/84/442784/7244622.2.jpg" /></p>
<h3>The International</h3>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2009.</li>
<li><strong>Czas: </strong>118 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong>Clive Owen, Naomi Watts i Armin Mueller-Stahl.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> Tom Tykwer.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://merlin.pl/International_Tom-Tykwer/browse/product/2,739973.html"><img src="http://celuloid.com/wp-images/merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 3/6] --></p>
<blockquote><p>Istotą filmu „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29413">The International</a>” jest czarna magia. W Średniowieczu rozumiana dosłownie, dzisiaj używana w formie metaforycznej. Najnowszy obraz Toma Tykwera, podobnie jak wcześniej „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=38068">Zeitgeist</a>”, przedstawia nam „<em>świat w znaczącym stopniu kontrolowany przez oligarchię finansową</em>”. Ekonomiści szybko wyłapią błędy w scenariuszu. Dla reszty z nas to czarna magia, która, przez swój enigmatyczny charakter, niepokoi nas, a czasami nawet przeraża.<br />
Intryga „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29413">The International</a>” luźno opiera się na faktycznym skandalu, jaki powstał po opublikowaniu w 1991 roku raportu Sandstorm nt. Bank of Credit and Commerce International. Z kulisami skandalu proponuje zapoznać się po seansie, żeby nie psuć sobie przyjemności z oglądania.<br />
Sam film czerpie garściami z klasyków kina sensacyjnego, takich jak „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=4279">Francuski łącznik</a>” czy „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1866">Maratończyk</a>”. Twórcy zmuszeni byli jednak dokręcić sceny akcji, gdyż pierwsza wersja była najzwyczajniej w świecie nudna. Dalej krąży opinia, że dzieło ma charakter iście teatralny, czego dowodem jest chociażby przeniesienie scenariusza na deski teatru pod zmienioną nazwą „Across Boundaries”. Ale dla wysmakowanych koneserów pozycja ta pozostaje obowiązkowa.
</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Brzezowski 3/6] --></p>
<blockquote><p><a href="http://cafemakabra.pl"><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/02/makabra_male.gif" alt="Cafe Makabra" /></a>„<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29413">The International</a>” przykuł całą moją uwagę na pierwsze dziesięć minut. Następnie dał mi trochę odpocząć od zachwytu, pozwalając podelektować się ładnymi ujęciami i klimatyczną muzyką. Potem mój umysł już tylko błądził, zastanawiając się, czy fabuła i skomplikowane powiązania bohaterów są na tyle ważne by cieszyć się tego typu filmem i oczekiwać wielkiego zakończenia.<br />
On (znaczy Clive Owen) jest agentem stojącym po stronie dobra i starającym się za wszelką cenę rozwiązać Sprawę (z pomocą Naomi Watts). Oni (znaczy przeciwnicy) to międzynarodowi bankierzy i ich pomagierzy, likwidujący zbędne przeszkody w ciemnych interesach. Obraz ma być z założenia sensacją &#8211; jest broń, są strzały (widowiskowa akcja w nowojorskim muzeum Guggenheima &#8211; bezcenna), nawet pościgi. Problem w tym, że poza świetnym wstępem, film posiada dziwna strukturę, która raz nas skutecznie usypia, to znowu budzi w niespodziewanych momentach, dążąc do zupełnie frustrującego finału. Całość sprawia wrażenie lepiej wyglądającego pilota nowej serii HBO.<br />
Za to Clive Owen robi wrażenie aktora świetnie dobranego do roli. Niestety przypadło mu grać osobę, która wdała się w sprawę, której nie do końca rozumie. Na przestrzeni całej historii jego twarz prezentuje nam różne odmiany zdziwienia, zaskoczenia i prób ogarnięcia sytuacji. Podobnie jak główny bohater, oglądałem kolejne zwroty akcji z marsową miną, starając się nadążyć za rozwijającą się teorią spisku globalnego. I tak jak głównemu bohaterowi, tak i mnie  nie wychodziło to najlepiej.<br />
„<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29413">The International</a>” nie jest filmem wybitnym. Na dobrą sprawę nie jest też klasyczną sensacją. Trzyma w napięciu. Ale zbyt duży nacisk położony na dialogi nie pokrywa się w całości z założeniami gatunku. Bliżej mu już do filmów szpiegowskich. Jeśli ktoś polubił „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=1749">Trzy dni Kondora</a>” czy „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=4896">Dzień Szakala</a>” z pewnością znajdzie coś dla siebie w ostatnim filmie Toma Tykwera.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [spis-tresci] --><br />
Newsy i linki:</p>
<ol>
<li>HBO przygotowuje serial na podstawie komiksu &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=34872">Kaznodzieja</a>&#8220;.</li>
<li> Roland Emmerich wyreżyseruje ekranizację książki &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=51842">Fundacja</a>&#8221; Isaaca Asimova.</li>
<li>Debiut reżyserski Philipa Saymora Hoffmana &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=51815">Jack Goes Boating</a>&#8221; opowiadać będzie o narkotykach i pływaniu.</li>
<li>Zack Snyder realizuje &#8220;<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=38562">Sucker Punch</a>&#8220;, autorską wersję &#8220;<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Alicja_w_Krainie_Czar%C3%B3w">Alicji w Krainie Czarów</a>&#8221; z lobotomią i karabinami maszynowymi w tle.</li>
</ol>
<p><!-- [/spis-tresci] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=121</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://celuloid.com/downloads/podcasty/celuloid52_badtest02.mp3" length="16057599" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Sześciu panów w siodłach nie licząc małpy</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=101</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=101#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Aug 2009 10:01:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=101</guid>
		<description><![CDATA[
Magia uczuć
&#8220;The Fall&#8221;

Rok: 2006.
Czas: 117 min.
Grają:  Lee Pace.
Reżyseruje: Tarsem Singh.


W 2000 roku na ekrany weszła „Cela”, która, z uwagi na obecność Jennifer Lopez w obsadzie, została z góry skreślona przez kinomanów. Dopiero później okazało się, że pierwsze wrażenie było mylne i, dzięki poczcie pantoflowej, film szybko osiągnął sukces kasowy. Pierwsze skrzypce grały w nim [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [informacje] --><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/08/40/290840/7222984.2.jpg" /></p>
<h3>Magia uczuć</h3>
<h4>&#8220;The Fall&#8221;</h4>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2006.</li>
<li><strong>Czas: </strong>117 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong> Lee Pace.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> Tarsem Singh.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://merlin.pl/Magia-uczuc_Tarsem-Singh/browse/product/2,633316.html"><img src="http://celuloid.com/wp-images/merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 5/6] --></p>
<blockquote><p>W 2000 roku na ekrany weszła „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=2208">Cela</a>”, która, z uwagi na obecność Jennifer Lopez w obsadzie, została z góry skreślona przez kinomanów. Dopiero później okazało się, że pierwsze wrażenie było mylne i, dzięki poczcie pantoflowej, film szybko osiągnął sukces kasowy. Pierwsze skrzypce grały w nim scenografia, kostiumy i charakteryzacja. Za ostatnią był zresztą nominowany do Oscara.<br />
Sześć lat musiano czekać na nowy obraz Tarsema Singha. Poszukiwania odpowiedniego tematu zawiodły reżysera do Bułgarii, gdzie w 1981 roku powstał „Yo ho ho” Zako Heskija. Akcja remake’u ponownie jest dwubiegunowa, ale tym razem to nie umysł seryjnego mordercy jest miejscem wydarzeń, a wyobraźnia kaskadera filmowego.<br />
Stylistycznie „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=34498">Magia uczuć</a>” jest zbliżona do „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=11307">Źródła</a>” Aronofsky’ego i podobnie boryka się z problemem przerostu formy nad treścią. To właśnie forma, a w szczególności obraz, głównie fascynuje Singha, zarówno w reklamie, jaki i w filmie. O ile jednak wyjaśnienie całej intrygi w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=11307">Źródle</a>” było bardzo niejasne, o tyle rozwiązanie zagadki w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=34498">Magii uczuć</a>” jest stosunkowo proste, żeby nie powiedzieć banalne.<br />
Jest to jednak pozycja obowiązkowa, nie tylko dlatego, że film firmowany jest nazwiskami Davida Finchera i Spike’a Jonze’a. Głównie przez swoją baśniowość, która pochodzi z tej samej parafii, co „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=3949">Przygody barona Munchausena</a>” Terry’ego Gilliama.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --><!-- [recenzja Maziakowska 5/6] --></p>
<blockquote><p><a href="http://merlin.pl/review/reviewer/27814166.html"><img src="http://celuloid.com/wp-content/uploads/2010/02/merlin0a.gif" alt="null" /></a>Kiedy mowa o uczuciach, o wydarzeniach mających niebagatelny wpływ na życie zarówno dziecka, jak i dorosłego człowieka &#8211; a przy tym dane jest nam prześledzić opowiadaną historię w bardzo rzeczywisty sposób, to przyznać muszę że film ten zasługuje na uznanie, uwagę i tych kilka łez, których nie sposób nie uronić. Od samego początku, do ostatniej sceny &#8211; znajdujemy się w ciepłych, wrażliwych ramionach bohaterów, którzy w swych pragnieniach i umiejętności wykorzystania swej wyobraźni tak dobrze się uzupełniają. Fantastyczny przekaz prawdziwej magii.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=101</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sen City</title>
		<link>http://celuloid.com/?p=104</link>
		<comments>http://celuloid.com/?p=104#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Aug 2009 19:49:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cortes i Oksza</dc:creator>
				<category><![CDATA[CELULOID]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://celuloid.com/?p=104</guid>
		<description><![CDATA[
Antena
&#8220;La Antena&#8221;

Rok: 2007.
Czas: 90 min.
Grają:  Różni tacy i owacy.
Reżyseruje: Esteban Sapir.


6 X 1927 to data premiery „Śpiewaka jazzbandu”, pierwszego filmu dźwiękowego. Oficjalnie kino nieme umarło bezpowrotnie, ale wielu reżyserów odkryło, że brak dźwięku czy koloru jest w dzisiejszych czasach bardzo wyrazistym zabiegiem artystyczny. Niewiele powstało tego typu filmów, warto jednak wspomnieć o „Niemym kinie” [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- [informacje] --><img src="http://gfx.filmweb.pl/po/24/48/352448/7173326.2.jpg" /></p>
<h3>Antena</h3>
<h4>&#8220;La Antena&#8221;</h4>
<ul>
<li><strong>Rok: </strong>2007.</li>
<li><strong>Czas: </strong>90 min.</li>
<li><strong>Grają: </strong> Różni tacy i owacy.</li>
<li><strong>Reżyseruje:</strong> Esteban Sapir.</li>
</ul>
<p><!-- [/informacje] --><a href="http://www.merlin.com.pl/"><img src="http://celuloid.com/wp-images/nie_merlin.gif" alt="Film wkrótce w sklepie Merlin.pl" class="merlin" /></a><!-- [recenzja Cortes 5/6] --></p>
<blockquote><p>6 X 1927 to data premiery „<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/piewak_jazzbandu">Śpiewaka jazzbandu</a>”, pierwszego filmu dźwiękowego. Oficjalnie kino nieme umarło bezpowrotnie, ale wielu reżyserów odkryło, że brak dźwięku czy koloru jest w dzisiejszych czasach bardzo wyrazistym zabiegiem artystyczny. Niewiele powstało tego typu filmów, warto jednak wspomnieć o „<a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nieme_kino">Niemym kinie</a>” Mela Brooksa, „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=6779">Ostatniej walce</a>” Luca Besson i „<a href="http://celuloid.com/?p=28">Zewie Cthulhu</a>” Andrew Lemana. Argentyńska „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29711">Antena</a>” Estebana Sapiry wpisuje się w ten nurt, a nawet go przerasta.<br />
Leman, ze swoim „<a href="http://celuloid.com/?p=28">Zewem Cthulhu</a>”, postanowił oddać ducha epoki w jakiej rozgrywa się historia. Ograniczył się tylko do realizacji klasycznego filmu niemego w czerni i bieli. Niecodzienny pomysł zyskał powszechne uznanie i obecnie uważany jest za najlepszą adaptację prozy Lovecrafta. Ale „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29711">Antena</a>” wykracza poza ramy i granice, jakimi rządziło się przedwojenne kino. Dzieło Sapira prezentuje sobą coś, co moglibyśmy uznać za współczesny film niemy.<br />
 „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29711">Antena</a>” to historia miasta, które utraciło swój głos. Wszystko co słyszymy &#8211; skrzypnięcie drzwi, gong na ringu, trąbienie samochodu jest muzyką. Poszczególne instrumenty tworzą kakofonię miasta tętniącego życiem. Orkiestra imituje dźwięki, a cała ścieżka zasługuje bezapelacyjnie na Oscara.<br />
Mieszkańcy muszą komunikować się przez czytanie z ruchu warg, my natomiast czytamy napisy. Kwestie dialogowe nie pokazują się na planszach, jak w klasycznym starym kinie, ale bezpośrednio na obrazie. Są one częścią obrazu i świata „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29711">Anteny</a>”. Poruszają się z aktorami i możemy je oglądać pod różnymi kątami. Sami bohaterowie czasami nawet zdają się wiedzieć o ich istnieniu, jak protagoniści w „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=5370">Fatalnym instynkcie</a>”. Ale w świecie „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=29711">Anteny</a>” została jedna osoba potrafiąca mówić i bynajmniej nie jest nią polski lektor, psujący cały odbiór filmu.<br />
Historia jest surrealistyczna, i wszystkie zabiegi stylistyczne są przez nią uwarunkowane. Nic nie jest dziełem przypadku, ani nie zostało stworzone dla samej estetyki. Scenografia, charakteryzacja i kostiumy tworzą obraz równie niezwykły jak sama ścieżka dźwiękowa. Każdy przedmiot i fragment tła ma swoje znaczeni. Część symboliki jest łatwo rozpoznawalna, część jest głęboko ukryta. Uważny widz z pewnością dostrzeże zapożyczenia z „<a href="http://www.stopklatka.pl/film/film.asp?fi=7143">Głowy do wycierania</a>” Davida Lyncha czy „Podróży na księżyc” George’a Meliesa. Całość jest ucztą dla kinomanów i z pewnością zadowoli tych najbardziej wybrednych.</p></blockquote>
<p><!-- [/recenzja] --></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://celuloid.com/?feed=rss2&amp;p=104</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
