Po raz pierwszy w tym roku uruchamiamy sprzęt nagrywający. Uff… ciężko się rozruszać, albo ta zima tak negatywnie wpływa na regularność nagrywania albo może…. właśnie co? O tym trochę w pierwszych słowach. A później jak zwykle marudnie o TP.SA, cenzurze w Internecie, terroryście na lotnisku w UK oraz Avatarze. Wszystko okraszone pozytywną nutą. Zapraszam.
Muzyka w odcinku: Fool Dadaz Fire – Sunrise , Erwann – Le coeur a flots
Czas między świętami a Nowym Rokiem zawsze jest czasem takiego leniwego zawieszenia – zawieszenia, w którym trwamy. To oczekiwanie na to co nadchodzi by za rok uświadomić nam to co nieuniknione. Nasze życie zatacza nieustanny krąg.
Muzyka na koniec: Wokal pani zza wschodniej granicy przy pierwszym spotkaniu może irytować (szczególnie te przeciągania) – ale po głębszym poznaniu staje się coraz bardziej ciekawy, więc pozwólmy – niech rozpływa się w naszych słuchawkach raz jeszcze i raz jeszcze.
Zasiadam na chwile przed mikrofonem, żebyście nie zapomnieli mojego głosu. Szybko i krótko o zimie, a właściwie o tym jak to ciągle nas zaskakuje. Zapraszam.
Muzyka na koniec: Innvivo – L’homme robot
W dzisiejszym podkaście m.in o spektaklu Kuracja, trochę marudzenia po chorobie oraz marudzenia dla samego marudzenia. Przekonajcie się sami, zapraszam.
Muzyka w odcinku:
Dzisiaj krótko o jednej płycie, jednym filmie i kilku książkach. Zapraszam
To już rok od kiedy podkast Papa Cafe zagościł w Waszych słuchawkach. Równe 21 godzin audio, którego mogliście wysłuchać w ramach przedsięwzięcia, w którym zazwyczaj przed mikrofonem zasiadam ja – czyli Papa. Dzisiaj specjalne wydanie, słuchowisko które otrzymałem od chłopaków z branży, a w którym usłyszeć można głosy kilku polskich podkasterów. Dziękuję wszystkim za to, że “firma” przeciągnęła mnie na swoją stronę i wiem już nie od dziś, że podkastowe “biznesy” to nie tylko działanie na własną rękę
Proces rozpracowywania niewielkiego zestawu ratunkowego czyli niemieckie likierki na listopadowe chłodne wieczory. Zapraszam do wspólnej degustacji. Nie liczcie na kompetentne opinie prowadzącego.
Muzyczka na do widzenia: Rattlesnake Deer – Bad Blood
Paplacz czyli moja wersja Koeselingofonu zaprasza na odcinek typowo spontaniczny pełen dygresji przeróżnych czyli taki właśnie słowny paplacz.
Muzyka na koniec: JPFM Band – Shuffle for K.M
Zapraszam Was do relacji z mobilnego studia focus. 4 podkasterów przemieszcza się przez cały kraj w kierunku Polskiego Radio Szczecin. W podkaście zawarte są niekoniecznie poważne wstawki z długich rozmów, które umilały naszą podróż.
Przerywnik muzyczny: Sweet Mother Logic – Pens with benefits
Zapraszam na jesienny spacer okraszony słowem.
Muzyka w odcinku:

Kilka luźnych słów o piłce nożnej, nowościach filmowych i serwisie związanym z polskim podkastingiem.
Muzyka w odcinku:

Wakacyjne spowolnienie, sezon ogórkowy. W tym tygodniu leniwy podcast nagrany w cieniu jesionu. Mówię o swoich nikłych mało ciekawych wspomnieniach wakacyjnych. Nie ma co się rozpisywać po prostu zapraszam na podkast z zielonego studio.
Utwór na koniec: Amity in Fame – Mirror of Humans

Dzisiejszy podkast jest o zjawisku deja vu i o Wawrzyńcu Pruskym. Prosto z koperkowo-czereśniowego studia w Tyczynie relacja z uroczystości opłakiwania gasnącej gwiazdy polskiej blogosfery. Ja wiem, że zgubiliśmy się gdzieś po drodze i z tego wszystkiego wyszło luźne gadanie niekoniecznie na temat – ale pamiętajcie, że ten odcinek tak naprawdę jest o zjawisku deja vu i >Wawrzyńcu Pruskym<.
W 32 Papa Cafe po raz kolejny przed mikrofonem wraz z Papą zasiada pan Karol. Tym razem poszukujemy odpowiedzi na pytanie “co by było, gdyby?” A pytanie zadajemy w kilku różnych przypadkach, które akurat przychodzą nam do głowy. I tak o prezydencie, wojnach, przenoszeniu się w czasie aż do e-papieru, który niebawem może trafić do naszych rąk. Polecam.
Muzyka na koniec:







