Jest nowe logo! Jest i więc odświeżony wygląd całej strony. W odcinku mówię o…. Nie powiem o czym! Musisz wysłuchać, żeby się dowiedzieć.
Jest nowe logo! Jest i więc odświeżony wygląd całej strony. W odcinku mówię o…. Nie powiem o czym! Musisz wysłuchać, żeby się dowiedzieć.
Od dawna wyczekiwany odcinek poświęcony blondynkom. Może i trwa trochę więcej niż obiecywane 15 minut, ale warto go wysłuchać – drugi raz w historii Wsioka przyłożyłem się do nagrywania i montażu, więc i efekt wychodzi ponad średnią wiejską. Możecie tu usłyszeć i fragmenty karkołomnych wywiadów i kolejną bajkę z serii “Dziadek Krzyś opowiada”. Dziękuję wszystkim blondynkom, które mnie zainspirowały do nagrania tego czegoś, bez względu na kolor włosów. A sam odcinek dedykuje artystce wiejskiej, dzięki której niebawem strona Wsioka znów zmieni wygląd.
Trochę czasu minęło od publikacji poprzedniego odcinka, ale to nie moja wina! Całą sprawę wyjaśniam w tym krótkim i dość zwariowanym epizodzie. Po raz kolejny miałem ogromne problemy z umieszczeniem pliku na serwerze, bo archive.org jest na mnie wciąż obrażone. Mówi się trudno. Postaram się znaleźć jakiś zastępczy serwer, ale puki co trzeba działać łopatologicznie.
Hej, u mnie śnieg i mgła. Czyli w zasadzie to, co zawsze. Dlaczego więc tak długo trzeba było czekać na ten odcinek? Ano, dlatego, że mam problemy z dostępem do internetu. Nawet jeżeli już się połącze i prędkość transferu teoretycznie pozwalałaby na załadowanie odcinka, to serwis archive.org odmawia posłuszeństwa mówiąc: “Wsioków nie obsługujemy”. Oczywiście próbowałem się przebrać za mieszczucha, ale wtedy archive.org stwierdzało ze załadowany plik nie istnieje. Dobranoc.
Zdarzyło się pewnego razu, że razem z Krzyśkiem wybraliśmy się na miasto. Towarzyszył nam dyktafon. 14 odcinek zawiera nagrania z tej wyprawy. Jakość jest dość niska, momentami niewiele słychać, ale dla prawdziwych podcastowych zapaleńców to nie straszne! Mówimy tu trochę o filmach, trochę o pasach dla pieszych przecinających ścieżkę rowerową i różnych takich niezbyt inteligentnych rzeczach.
Hej buroki! Czas leci, a nowych odcinków brak. Spowodowane to jest brakiem weny na wsi i natłokiem ludzi, którzy uciekają gdy wyciągam dyktafon. W przyszłym tygodniu postaram się nagrać coś sensownego, ale jak mówię, tylko się postaram, więc co z tego wyjdzie to nie wiem. Ten tutaj odcinek jest typowym zapychaczem, którego montaż trwał 15 minut (wraz z instalacją Audacity) i który nie zawiera żadnego wartego uwagi elementu. Poprostu ględzę kilkanaście minut nad kolorowym pisemkiem dla niewyżytych nastolatek.
Wracając z wystawy o Wielkim, Przewspaniałym, Cudownym Zderzaczu Hadronów nagrałem odcinek. Problem polega na tym, że nie chciało mi się go obrabiać, to wrzuciłem w całości. Efektem jest godzina bezsensownego pieprzenia, częste dłużyzny i marna jakość dźwięku. A oto co jedna z bohaterek powiedziała o 12 wsioku: “Nagrywane w autobusie z udziałem ułomnej klasy 2a. Pieprzone mat-infy nie potrafią nawet podcastu o niczym zrobić!”
Chaos, anarchia i mordy. Nie wiem czyje te mordy, ani jak wyglądają, ale to dobry początek opisu tego odcinka. Mnóstwo wejść, mnóstwo reklam żeby zamaskować zmiany tematu i pełno innych śmieci. Sam nie wiem jak mi się udało wszystko to upchać w 20 minutach! Na końcu możecie usłyszeć pierwszą część kilkuodcinkowej bajki “Król Lew”, do nagrywania której oczywiście nie mamy żadnych praw. Ogłaszam też konkurs na rozwiniecie nazwy WSIOK. Do następnego!
Coś dawno nic nie nagrałem, to wrzucam nowy, już 10 odcinek. W tym odcinku macie okazje usłyszeć nowy, cudowny podkład muzyczny który łagodzi mój skrzekliwy głos, pierwszą część stałego nieregularnika “Złote myśli Szostkiego” i to, co najważniejsze – Rewelacyjnie nagraną bajkę. Gdy ją usłyszałem wpadłem w kompleksy. Wyobraźcie sobie, że ci ludzie nie chcą ze mną nagrywać! Miałem kogoś chyba pozdrowić i powiedzieć coś o jakiejś osobie, ale niestety zapomniałem kto to był, więc z łaski swojej niech się zgłosi, bo chyba mam zaniki pamięci.
Hej! W tym miejscu chciałbym pozdrowić wszystkich tych, którzy nie mają pośladków. A reszta niech się wypcha. Ten odcinek jest relacją z mojego dnia, śpiewam w nim i jest fragment rozmowy z inteligentnym człowiekiem. No i najważniejsze: Kret Chrzestny daje nam wszystkim radę jak się zachowywać, przy okazji czego wychodzi na jaw cała prawda o Filipie i jego podcaście “Nie Tylko Dla Orłów”.
Znów mi nie wyszło. Kto wytrzyma pół godziny przy takich pierdołach? Mówi się trudno – przegląd prasy wiejskiej trzeba było nagrać. Zaczęła się szkoła (hurra!), mam natłok zajęć różnej maści i kremu, więc zmontowanie tego odcinka i wrzucenie go na serwer zajeło mi prawie tydzień. Poza tym mam małe problemy z serwerem, który czasami odmawia współpracy. blablalbabla
Hej! Ten odcinek zajął mi najwięcej czasu ze wszystkich dotychczasowych. Powodem nie jest jednak ani jakaś wyszukana treść, ani nadzwyczajna długość (jest stanowczo za długi!), czy też wspaniały montaż, z którym sobie poradziłem w dwie godziny (bo Audacity wciąż jest dla mnie tajemnicą). Poprostu nie mogłem dziada wrzucić na serwer. Mówię tu o wielkich zmianach jakie mają zajść we Wsioku, śpiewam specjalnie dla tej jedynej dziewczyny która wykazała zainteresowanie moją twórczością i narzekam na gościówę, która ją olewa.
Jakoś udało mi się wywinąć przerażającej kreciej mafii. Sam nie moge uwierzyć w swoje szczęście! Żeby nagrać i zmontować odcinkek miałem tylko godzinę czasu, więc jakość merytoryczna, jak i jakość obróbki leżą gdzieś pod stołem, co u mnie nie jest niczym niezwykłym.
Stało się. Trudno. Teraz należy stanąć z zagrożeniem twarzą w twarz. Ale -co tu kryć- ja sie boję! Liczę więc na Ciebie. Użyj tego zaklęcia. To ono jest moją jedyną nadzieją. Ono i TY! Sam nie wiem jak to sie stało że ten post się pojawił – widać, siła wyższa mi sprzyja. Jednak nawet ona, nie może się równać z potęgą KRECIEJ MAFII!
Śpiewam! I nie jest to jedyna wada tego odcinka. Jak widzisz mam nowy wystrój na blogu – jest nawet lista sposobów jak się ze mna skontaktować. Odcinek ten jest dedykowany artystce wiejskiej, o cudownym imieniu Dorota, która zlitowała się nade mną i wykonała logo, które – nie bójmy się tego przyznać – jest godne Filipa z NTDO! Ponadto dała mi. Wskazówki, ma się rozumieć, jak upiekszyć tą stronkę.
Ten odcinek jest zdecydowanie najlepszy ze wszystkich, jakie do tej pory zamieściłem, z tym że warto tu wtrącić, że go nie słuchałem. Z tego co pamiętam mówie w nim coś o trawie, koszeniu trawy, strzyżeniu trawy i rośnięciu trawy. Słowem o problemach wsi – tak jak w tytule.
W tym odcinku liże dupy ludzią, przy których jestem w zasadzie nikim. Ponadto plik ten może być lekcją jak nie montować, dla tych, którzy zastanawiają się czy nagrywać.
Ze specjalnymi podziękowaniami dla Papy i całej społeczności podcastowej, mam oto zaszczyt przedstawić wam premierowy odcinek nowego, rewelacyjnego, jedynego w swoim rodzaju, najwspanialszego…WSIOK’a!