loading...
Speedcast o tym czego nie powinno się zapomnieć podczas przygotowań do wyjazdu urlopowego….
Speedcast o tym czego nie powinno się zapomnieć podczas przygotowań do wyjazdu urlopowego….
Czternaście „wejść” z auta podczas liczącej około 1400km wyprawy z Anglii do Polski. Taki audioblogowy odcinek drogi. Może się nawet komuś spodoba, bo to typowa amatorska produkcja podkasterska a wówczas wdzięczny będę za komentarze.
Zanim przejdę do publikacji odcinków w których będę opowiadał o własnych przygodach w Portugalii, proponuję dziś wysłuchać nagranej już jakiś czas temu rozmowy z Dawidem Filipcińskim, który w Portugalii był tak wiele razy, że sam nie pamięta już ile…
Przy okazji chciałbym też wszystkich zachęcić do sięgnięcia po archiwalne odcinki Tomka Kęckiego z podkastu „Lubię Kiedy Pada”:
Porto (miasto) – Bom Dia
Porto (wino) – Mocne Wino
oraz po odcinki Filipa Dawidzińskiego z „Nie Tylko Dla Orłów:
Lizbona – #107 – Portugalczyk Osculati
Wakacyjnie – #274 – Śniadanie na plaży
Nie ukrywam, że moi starsi stażem koledzy podkasterzy zainspirowali mnie do odwiedzenia tego ciekawego kraju. Jeśli wiesz o jeszcze jakichś odcinkach/podkastach na temat Portugalii to podziel się proszę tą informacją w komentarzach.
Ostatnim razem 5 o’clock był dla wielu osób za krótki. Czy ten odcinek okaże się tym razem za długi (57min) tego nie wiem, ale myślę, że trochę ciekawych informacji można się dowiedzieć i chyba warto tego dialogu wysłuchać. Jak zwykle liczę na komentarze pod odcinkiem – Robert.
Po namowach wielu osób do wznowienia nagrywania, postanowiłem zrezygnować z formy jaką w założeniu miał docelowo przyjąć podkast 5 o’clock i zamiast dopracowanych audycji z różnymi wstawkami (bo taką miałem wizję), będzie tu połączenie Próby Mikrofonu z Blogową Strefą Roberta K. Starzy słuchacze oczywiście doskonale wiedzą o czym mowa a ci, którzy pojęcia o tym nie mają to niech sięgną do archiwum na: http://5oclock.org/pm/
Dziś zapraszam do samolotu i na taras pokoju hotelowego. Jest to dzień (i noc) w którym wraz ze znajomymi znaleźliśmy się w Porto… Odcinek króciutki, ale może dzięki temu uda mi się zrobić Portugalię w kawałkach tak, aby każdy dzień był jednym odcinkiem. Moim zamysłem było stworzenie w waszych głowach obrazów jakie towarzyszą zarejestrowanym dźwiękom (czasem aż uszy bolą!) Czy mi się to udało? Napiszcie w komentarzach.
Jakość materiału jest bardzo różna, bo i warunki były ciężkie i część materiału jest z kamery a także muszę się przyznać, iż samemu nie zadbałem wystarczająco o podstawowe zasady optymalnego rejestrowania…
Tytuł może nieco wprowadzać w błąd, bo nie będzie tu ani o pływaniu, ani też nie opowiadam w trakcie pływania. Treść odcinka po części związana jest z wodą a po części do czegoś wprowadza, więc dlatego wymyśliłem sobie taki właśnie tytuł. Być może wpłynie ten odcinek na moich słuchaczy… a jak? Pojęcia nie mam, napiszcie w komentarzach
w skrócie:
- wprowadzenie do Portugalii
- o Porto z gościem
- o niepamięci
- o grzybach
- o wodzie z powietrza
- o elektroprysznicu
PS. Niezależna recenzja tego odcinka na polskiepodcasty.com
Tym razem do wysłuchania odcinka zapraszam głównie osoby zaznajomione z branżą podkasterską, gdyż będzie to zlepek nagrań zrealizowanych podczas wizyty Macieja a dotyczących nazwy podkastu 5 o’clock. W nagraniu bierze także udział Wiola, co jak zwykle dodało smaczku całemu nagraniu. Odcinek zrealizowany w celu zapamiętania nazwy podkastu przez słuchacza i to nawet takiego o pamięci słonia Trąbalskiego…
Po tych wszystkich waszych zachętach, miłych słowach i po przeogromnej ilości komentarzy, musiałem dotrzymać słowa i wypuścić na światło dzienne kolejny odcinek 5 o’clock. Odcinek dedykuję tym, którzy pomimo mojej abstynencji podkastowej, wspierali mnie i zachęcali do sięgnięcia po mikrofon.
Wbrew pozorom, materiał zaprezentowany w podkaście nie jest jedynie taką sobie paplaniną. Uważam, że to dobry przykład dla początkujących podkasterów, pokazujący jak korzystać z mikrofonu w terenie – to znaczy są tu zaprezentowane trzy różne miejsca z różnymi dźwiękami tła a więc nagranie z promu, gdzie w tle buczą potężne silniki tej maszyny, nagranie z ulicy, gdzie słychać gwar ludzi i jako wisienka na torcie, nagranie z pubu, gdzie gwar był niesamowity.
Zachęcam do odsłuchania oraz do zostawienia komentarza na 5oclock.org
Odcinek z zaskoczenia… z zaskoczenia nie tylko dla słuchaczy ale i dla samego autora podkastu 5 o’clock. Miał być odcinek wprowadzający, ale nastąpiły niespodziewane okoliczności, które skłoniły mnie do nagrania tego właśnie odcinka. A wszystko przez pewnego jegomościa…